Ślad człowieka / Eliza Segiet

Eliza Segiet

 

Ślad człowieka

Wciąż zadaję sobie pytania, głównie powraca to jedno: co z tobą, człowieku, że tak traktujesz swoją matkę? Jednak ono wyzwala kolejne. Czemu o nią nie dbasz? Czemu ją niszczysz?

Masz ją tylko jedną. Chyba, że gdzieś odnalazłeś bliźniaczą ostoję (w co wątpię). Nawet jeżeli tak, warto po sobie pozostawić dobre wspomnienia. Według mnie nie ma drugiej, synonimicznej, równie pięknej, w której człowiek może mieszkać. Matka Ziemia jest jedna. Niepowtarzalna i przyjazna człowiekowi. Oczywiście znajdą się tacy, którzy powiedzą: a powodzie, wybuchy wulkanów, tajfuny, tsunami? Tak, zdarzają się, ale to prawa natury.

To przerażające, że człowiek niszczy własne terytorium. Jednak tak się dzieje. Ziemia – dom ludzi z całego świata, jest niszczona właśnie przez jej mieszkańców. Nie zastanawiając się, że będzie żył ktoś po nas, wszędzie zostawiamy ślady – nie czegoś spektakularnego, lecz własnej głupoty. Tony plastiku pływające w morzach i oceanach, zaśmiecone lasy, trujące dymy z kominów, zwiastujące śmierć przyszłości całej natury.

Nawet na Arktyce i Antarktydzie widać efekty człowieczej bezmyślności. Topnieją lodowce na skutek zmieniającego się klimatu. Niestety, pomaga im człowiek, który – jak się wydaje – nie dostrzega problemu.

W morzach i oceanach ryby, które umierają, bo najadły się plastiku albo zaplątały w sieci.

Nie zostawiajmy po sobie śladów bezmyślności. Dbajmy o Matkę Ziemię, bo inna może nie być dostępna. Tę niszczymy na własne żądanie.

Wciąż zadaję sobie pytanie – co z tobą, człowieku, że przestałeś myśleć i wszędzie zostawiasz po sobie p l a s t i k, totem współczesności. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeżeli nie wyrzucasz, to może palisz w piecu butelki po wodzie, której notanebe też może kiedyś zabraknąć.

Jestem przekonana, że powiewające na drzewach jednorazowe reklamówki nie są świadectwem tego, że teraz drzewa zamiast owoców zaczynają rozkwitać sztucznością, to znowu człowiek, śmieciarz, pozwala naturze przybrać blask braku wyobraźni homo sapiens.

Można przykładów mnożyć bez liku, ale tak naprawdę każdy to niby wie, a mało kto myśli, że robi źle. Wyrzuca, bo co ma z tym zrobić? Wystarczy pomyśleć, że zużyte opony nie powinny leżeć w lesie, do którego kiedyś będziemy chcieli wejść, by odpocząć. Wycinka drzew jest pozbawianiem nas (i naszych mniejszych przyjaciół ze świata fauny) tlenu. Zimą zaczynamy chodzić w maskach, żeby nie oddychać trującym powietrzem. Może powinniśmy zdjąć z twarzy swoje maski i spojrzeć z innej perspektywy? Zmiany trzeba zacząć we własnym domu, w swoim sposobie życia.

Krzywda, jaką wyrządzamy światu zależy od toku myślenia. Jeśli nie przekonuje cię życie pośród śmieci, to może pomyśl o przyszłości twoich dzieci. Nie tylko zadbaj o ich środowiska, ale daj także przykład świadomego mieszkańca Ziemi, inspiruj do życia w harmonii z naturą. Światu nie jest potrzebny „Dzień Ziemi”, on potrzebuje zrozumienia, szanowania oraz pomocy – i to nie od święta, a na co dzień.

Człowiek ma prawo wyboru wartości, ma możliwość podejmowania decyzji. Nie wiem czemu decyduje się na zabijanie świata przyrody. Na zabijanie samego siebie… Nie pojawiliśmy się na świecie po to, by go zniszczyć. Jesteśmy po to, być żyć w symbiozie z przyrodą, czerpać z jej darów i chronić ją w zamian.

One thought on “Ślad człowieka / Eliza Segiet

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s